FED zmienił warunki rynkowe tak głęboko, że rynek FX zaczyna ignorować Hormuz

Komentarze walutowe
26. 06. 2026 | Tomas Kudela

Ubiegłotygodniowe posiedzenie FOMC przerysowało mapę rynku tak mocno, że dotychczas dominujący temat wojny USA z Iranem traci na znaczeniu. Wynik posiedzenia FOMC oznaczał odejście od gołębiego biasu (czyli perspektywy obniżek stóp), a wręcz przeciwnie – wskazał na neutralny lub nawet jastrzębi kierunek, zakładający stabilizację, a nawet wzrost stóp procentowych. To napędza umocnienie USD, a narzędzie FedWatch pokazuje obecnie, że stopy procentowe mogą wzrosnąć na wrześniowym posiedzeniu o 25 punktów bazowych oraz o kolejne 25 punktów do końca roku.

currency
currency

Drugą zmianą są oczekiwania rynku wobec nowego przewodniczącego Fedu, Warsha. Od dłuższego czasu krytykuje on sposób komunikacji Fedu z rynkiem. Sztywne, a jego zdaniem ociężałe i niezdolne do szybkiego działania podejście chce zastąpić mniej transparentną i – z perspektywy rynku – bardziej zaskakującą strategią. Ma ona opierać się na szybszym reagowaniu na bieżące dane i prognozy.

Dla rynków oznacza to jedno – stopy mogą pójść w górę, a czasu na przygotowanie będzie mniej. Dlatego USD tak gwałtownie zyskuje na wartości. Dla dolara pozytywne jest również stanowisko Donalda Trumpa, który wobec poprzednika Warsha, Powella, był bardzo krytyczny ze względu na jego niechęć do obniżania stóp. Tym razem skomentował ostatnie posiedzenie słowami, że nie jest nim zachwycony, ale Warsh to ekspert, wie, co robi, i Trump nie ma z tym problemu. Rynki mogą więc przestać obawiać się ciągłych ataków Białego Domu na bank centralny. Skala zmian w amerykańskiej polityce monetarnej zepchnęła na dalszy plan nawet fakt, że udało się znacząco zwiększyć liczbę statków przepływających przez Cieśninę Hormuz i wydaje się, że przynajmniej na pewien czas szlaki transportowe w Zatoce Perskiej mogą zostać przywrócone. USD jednak silnie się umacnia, mimo że jeszcze przed posiedzeniem sama nadzieja na odblokowanie Hormuzu prowadziła do jego osłabienia.

PLN znajduje się pod wyraźną presją z powodu jastrzębich perspektyw dla Fedu, co zepchnęło polską walutę w okolice poziomu 4,30. Jej dalszy kierunek zależy przede wszystkim od oporu na poziomie 1,130 na parze EURUSD. Jeśli rynek go przełamie i utrzyma się poniżej tego poziomu, należy liczyć się z presją na przebicie 4,30 na EURPLN. I odwrotnie – odbicie od 1,130 i osłabienie USD mogłoby przynieść złagodzenie presji i korektę PLN w kierunku 4,25.

Czynnikiem osłabiającym PLN jest także dość ostrożne podejście NBP. W porównaniu z innymi bankami centralnymi gotowymi do walki z inflacją poprzez zacieśnianie polityki monetarnej, zajmuje on raczej gołębie stanowisko. Rynki widzą, że jest jednym z nielicznych banków centralnych w regionie, który nie podnosi stóp lub już tego nie robi. Wyjątkiem pozostaje bank centralny Węgier, jednak znajduje się on w zupełnie innej sytuacji. W efekcie PLN staje się walutą, której dyferencjał stóp procentowych będzie się kurczył względem wielu innych walut, w tym przede wszystkim EUR i USD.

LinkedIn ShareTwitter ShareFacebook share