NBP czeka: stopy bez zmian, złoty bez jastrzębiego impulsu

Komentarze walutowe
09. 10. 2026 | Tomasz Kudela

Na październikowym posiedzeniu NBP pozostawił stopy procentowe bez zmian, zgodnie z oczekiwaniami rynku. Stopa referencyjna nadal wynosi więc 3,75%. Prezes Glapiński skupił się na perspektywach inflacji, a z jego wypowiedzi wynika, że NBP postrzega obecne przyspieszenie wzrostu cen przede wszystkim jako efekt droższych paliw, a nie presji płynącej z polskiej gospodarki.

Zeme-kurzy.jpg
Zeme-kurzy.jpg

Bank centralny będzie obserwował, czy inflacja nie zaczyna rozlewać się na kolejne sektory, ale na razie nie dostrzega takiego zjawiska. Według komentarza inflacja powinna wrócić do preferowanego przez NBP przedziału 1,5–3,5%. Prawdopodobnie pomogą w tym również działania państwa ograniczające wysokie ceny paliw.

Scenariusz bazowy pozostaje zatem bez zmian i zakłada stabilizację stóp procentowych przez dłuższy czas. NBP ocenia bilans ryzyk jako raczej proinflacyjny. Z komunikacji banku wynika, że jeśli w scenariuszu alternatywnym stopy miałyby się zmienić, bardziej prawdopodobny byłby ruch w górę. Więcej o możliwym terminie takiego kroku powie nowa projekcja, której publikację zaplanowano na listopad.

Porównanie poprzedniego i aktualnego statementu RPP pokazuje złagodzenie jastrzębiego tonu w odniesieniu do polskiej inflacji bazowej. Według RPP nie powinna ona zostać wyraźnie dotknięta rozlewaniem się wzrostu cen energii. Jednocześnie mocniej podkreślono rolę państwowych działań wpływających na ceny paliw.

Posiedzenie nie przyniosło istotnej zmiany dla PLN. NBP nie sygnalizuje podwyżki stóp w najbliższym czasie, ale potwierdził gotowość do reakcji, gdyby presja inflacyjna zaczęła się rozszerzać. Dla złotego jest to wynik raczej neutralny lub lekko wspierający, a nie jednoznacznie negatywny. Dalsze zachowanie PLN będzie zależało przede wszystkim od globalnej siły dolara, rentowności amerykańskich obligacji, cen energii oraz różnic w oczekiwanej polityce NBP, ECB i Fedu. Ważnymi poziomami technicznymi pozostają 4,40 na EURPLN oraz 4,00 na USDPLN. Wzrost USDPLN powyżej 4,00 przy EURPLN w pobliżu 4,40 odpowiadałby spadkowi EURUSD w okolice 1,10. Przebicie poziomu 4,40 na EURPLN wymagałoby jednak również niezależnego osłabienia złotego wobec euro.

USD wspiera przede wszystkim połączenie rosnących rentowności US Treasuries, obaw o wzrost cen energii oraz sytuacji fiskalnej Stanów Zjednoczonych. Rynek boi się głównie ponownego przyspieszenia inflacji, dlatego perspektywa wyższej inflacji i stóp procentowych skłania inwestorów do wyprzedaży obligacji na całym świecie. To podbija ich rentowności, a w USA dodatkowym czynnikiem są obawy o dyscyplinę fiskalną. Rentowności długoterminowych US Treasuries dochodzą w efekcie do poziomów niewidzianych od ponad 20 lat.

LinkedIn ShareTwitter ShareFacebook share