Handel w tym tygodniu jest związany przede wszystkim z zachowaniem USD. W ostatnich dniach obserwowaliśmy spadek rentowności długoterminowych amerykańskich obligacji, co otworzyło przestrzeń do osłabienia USD i umocnienia PLN. Złotemu pomogły również solidne krajowe dane za wrzesień. Tempo wzrostu produkcji przemysłowej w Polsce przyspieszyło do 4,6% YoY, a sprzedaż detaliczna wzrosła w tym samym okresie o 6,7% YoY. W obu przypadkach wyniki przewyższyły oczekiwania rynku.
Rentowności długoterminowych amerykańskich obligacji spadają już od kilku dni z rzędu, zmniejszając presję na waluty CEE. Dzięki temu PLN umocnił się aż do poziomu 4,35 EURPLN, jednak nie zdołał utrzymać tych mocniejszych wartości, głównie z powodu ponownego umocnienia USD i powrotu EURUSD w okolice 1,120. Ruch ten prawdopodobnie nie miał jednak większego związku z rentownościami obligacji. Jego źródeł szukalibyśmy raczej w obawach o sytuację w Europie, przede wszystkim o niepokoje we Francji, które rozprzestrzeniają się na kolejne kraje. Rynek postrzega jako ryzykowne także francuskie obligacje: rentowność dziesięcioletnich OAT wzrosła do 5%. Francji nadal nie grozi bezpośrednie ryzyko bankructwa, ale inwestorzy dostrzegają bardzo niewielkie pole manewru, jeśli chodzi o zmianę obecnej trajektorii, która może prowadzić do problemów bez konsolidacji finansów publicznych. Znaczenie ma również fakt, że z perspektywy rynku nie widać przełomu w rozmowach dotyczących cieśniny Ormuz. Choć udaje się zwiększać wolumen ropy eksportowanej z regionu, koszty transportu pozostają zbyt wysokie, aby pozwolić na spadek cen surowców i osłabienie presji inflacyjnej.
Zbieg tych czynników pozwolił na początku tygodnia przetestować poziom 4,35 na EURPLN, ale obecnie PLN znajduje się pod bardzo silną presją sprzedażową. Kluczowe będzie to, na jakim poziomie rynek zamknie się w piątek. Im bliżej 4,40 EURPLN, tym większe będzie ryzyko przebicia tej bariery. Ryzyko wzrosłoby dodatkowo, gdyby EURUSD zamknął się poniżej 1,120. Rynek jest również nerwowy z powodu nakazanego wyjazdu amerykańskich dyplomatów z Rijadu, co może sygnalizować ryzyko zbliżającej się eskalacji w regionie.
Za mocniejszym USD przemawia również zaplanowane na przyszły tydzień posiedzenie FOMC. Nie zakładamy podwyżki stóp procentowych, jednak rynek będzie szukał guidance dotyczącego ich dalszej ścieżki pod koniec roku. CME FedWatch wskazuje, że prawdopodobieństwo podwyżki stóp o co najmniej 25 punktów bazowych do końca roku wynosi około 80%.
Alternatywny scenariusz zakłada, że obecne osłabienie PLN jest jedynie korektą po teście poziomu 4,35 EUR/PLN. Jeżeli ruch straci dynamikę jeszcze przed osiągnięciem 4,40, otworzy się przestrzeń do powrotu poniżej 4,37 EUR/PLN.