Rynki walutowe pozostają w spokojnym trybie. PLN stopniowo umacnia się w kierunku 4,20 EUR/PLN, wspierany solidnym tempem wzrostu PKB, oscylującym wokół 4%, oraz perspektywą lekkiego spadku stóp procentowych, który mógłby dodatkowo przyspieszyć dynamikę gospodarki. Jeśli złoty utrzyma dotychczasowy optymistyczny trend, możliwe jest ponowne przetestowanie poziomu 4,18.
Dobrą wiadomością dla polskiej waluty jest również niejednoznaczna interpretacja danych z amerykańskiego rynku pracy. Zaskoczyły one solidnym wzrostem zatrudnienia (+130 tys.) oraz spadkiem stopy bezrobocia do 4,3%. Rynkowy entuzjazm jednak osłabiły obawy, że podobne „poprawy” w danych historycznie poprzedzały późniejsze pogorszenie – zwłaszcza w okresach słabszej kreacji miejsc pracy. Narzędzie CME FedWatch, mimo solidnych danych, nadal wskazuje na pierwszy ruch w dół dopiero w czerwcu 2026.
Dziś rynek z dużą nadzieją oczekiwał na publikację niemieckiego indeksu ZEW. Konsensus zakładał wzrost z 59,6 do ponad 65 pkt, co potwierdzałoby bardzo optymistyczne prognozy dotyczące niemieckiej gospodarki. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie gorsza, a wskaźnik spadł do 58,3 pkt. Dla rynku, który liczył na najlepszy wynik od lata 2021, była to wyraźnie negatywna niespodzianka.
Rynki wciąż patrzą na Niemcy z nadzieją, ponieważ przyspieszenie tamtejszej gospodarki byłoby dla całej Europy istotnym impulsem i wzmocniłoby wiarę w europejskie ożywienie. Niemcy jednak mierzą się z poważnymi wyzwaniami i nadal nie potrafią skutecznie uruchomić pakietu inwestycji zatwierdzonego ponad rok temu. Na drodze do zwiększenia wydatków stoją zarówno regulacje unijne, jak i potrzeba maksymalnej transparentności. Problemem wydaje się również ograniczona obecnie zdolność produkcyjna niemieckiej gospodarki.
Na kolejne wskazówki będziemy musieli poczekać do publikacji indeksu IFO, zaplanowanej na poniedziałek 23 lutego. IFO – bazujący na nastrojach przedsiębiorców, nie analityków – mógłby przynieść bardziej pozytywny sygnał. Bez poprawy sentymentu ekonomistów trudno jednak oczekiwać trwałego wzrostu optymizmu wśród przedsiębiorców. Historycznie IFO zaczyna rosnąć dopiero po wcześniejszej poprawie ZEW.